Jeszcze pokolenie temu dzieci same chodziły do szkoły i bawiły się na dworze do zmroku. Kłóciły się, negocjowały, przegrywały i same szukały rozwiązań, zwykle bez dorosłych nad głową.
Potem to się zmieniło. Rodzice zaczęli bardziej się bać, media częściej pisały o zagrożeniach, a przepisy stały się bardziej restrykcyjne. Rodzicielstwo zamieniło się w stały nadzór, a dzieciństwo w plan zajęć pod okiem dorosłych.
Według statystyk dzieci są dziś bezpieczniejsze niż kiedykolwiek, a jednocześnie bardziej lękowe, mniej pewne siebie i mniej samodzielne.
Na tym tle powstała nowojorska organizacja Let Grow.
Początek: dziecko samo w metrze
Wszystko zaczęło się od decyzji jednej matki. W 2008 roku Lenore Skenazy, dziennikarka z Nowego Jorku, pozwoliła dziewięcioletniemu synowi wrócić samemu do domu metrem. Zauważyła, że dzieci mają mniej wolności niż kiedykolwiek, choć świat pod wieloma względami stał się bezpieczniejszy. Jej decyzja wywołała burzę. Wiele mediów nazwało ją nieodpowiedzialną matką.
Skenazy odpowiadała, że gdy dorośli usuwają z życia dzieci każde ryzyko, dzieci nie mają okazji nabrać odwagi. Let Grow powstało, żeby tę myśl wprowadzić w życie, zwłaszcza w szkołach, gdzie dzieci spędzają dużą część dnia.
Idea Let Grow
Let Grow opiera się na prostym przekonaniu: dzieci rozwijają się dzięki własnym doświadczeniom.
Dobrze widać to na przykładzie nauki pływania. Możemy czytać dziecku książki o pływaniu, oglądać z nim filmy i mocno trzymać je w basenie. W pewnym momencie musimy jednak puścić, choćby odrobinę, żeby nauczyło się unosić na wodzie, pracować nogami i zaufać własnym siłom.
Let Grow pomaga dorosłym stopniowo luzować ten uścisk, w przemyślany sposób i razem z innymi.
Jak działa Let Grow
Play Club w szkołach
Let Grow pomaga szkołom przywracać swobodną zabawę w ramach Play Club. To czas, w którym dzieci same decydują:
- w co się bawić
- z kim się bawić
- jak rozwiązywać konflikty
Dorośli są w pobliżu i dbają o bezpieczeństwo, ale nie włączają się do zabawy. Są trochę jak sędziowie, którzy rzadko gwiżdżą.
W takiej zabawie dzieci ćwiczą przywództwo, panowanie nad emocjami, współpracę i rozwiązywanie problemów.
Let Grow Project
Uczniowie dostają zadanie: zrobić samodzielnie coś nowego, na przykład:
- pójść gdzieś pieszo
- załatwić jakąś sprawę
- zbudować lub zaplanować coś bez pomocy dorosłych
Rodzice zgadzają się nie wtrącać. Potem dzieci opowiadają w klasie, co się wydarzyło. Wniosek, który z tego wynoszą, brzmi: „Potrafię poradzić sobie z czymś więcej, niż myślałem”.
Szkoła, która daje zgodę na samodzielność
Let Grow daje szkołom jasne ramy i wspólny język, dzięki którym mogą otwarcie powiedzieć rodzicom: „Samodzielność jest częścią edukacji”. Rodzicom łatwiej wtedy zaufać dzieciom, bo nie robią tego w pojedynkę.
Materiały do Play Club i Let Grow Project są na stronie letgrow.org (po angielsku).
