Brak swobodnej zabawy: jedna z głównych przyczyn kryzysu zdrowia psychicznego dzieci

Coraz więcej dzieci zmaga się z lękiem i innymi problemami psychicznymi. Przyczyn warto szukać w ich codziennym życiu: w czasie przed ekranem, w szkolnej presji, w nadopiekuńczości i w zbyt napiętych grafikach. Jedną z przyczyn łatwo przeoczyć, a może być bardzo ważna: zanik swobodnej zabawy.

Lęk ma wiele źródeł, od złego odżywiania po nadmiar bodźców. Gdy jednak spojrzymy szerzej, widać, że zabierając dzieciom czas na zabawę, zabraliśmy im też naturalny sposób budowania odporności.

Wiele źródeł dziecięcego lęku

Oto czynniki, które najczęściej sprzyjają lękowi u dzieci:

  • Dieta. Dieta bogata w cukier i uboga w błonnik pogarsza nastrój.
  • Mało ruchu. Ruch obniża stres. Gdy dzieci ruszają się za mało, łatwiej o napięcie i zły nastrój.
  • Dużo ekranów. Ciągły kontakt z ekranem przebodźcowuje, a prawdziwe życie wydaje się przy nim nudne i stresujące.
  • Mało kontaktu z naturą. Mniej czasu na dworze to mniej słońca i ruchu, a więcej stresu.
  • Nadopiekuńczość. Gdy rodzice rozwiązują wszystkie problemy za dziecko, dziecko uczy się, że świat jest niebezpieczny, a ono samo sobie nie poradzi.
  • Za wysokie wymagania. Gdy dzieci noszą na barkach ambicje rodziców albo presję na perfekcję, czują, że nigdy nie będą wystarczająco dobre.

Każdy z tych czynników ma znaczenie, ale nie wszystkie mają to samo źródło. Dieta to osobny temat. Ekrany częściowo zajmują czas, który dzieci kiedyś spędzały na zabawie. Brak ruchu, mało czasu na dworze, nadopiekuńczość i przeciążenie zajęciami łączy natomiast jedno: dzieci mają coraz mniej czasu i okazji, żeby bawić się po swojemu, z innymi dziećmi, na dworze.

Czym jest swobodna zabawa

Swobodna zabawa to zabawa, którą dzieci inicjują same i same decydują, jak się potoczy. To babranie się w błocie, wspinanie na drzewa, przepychanki, jazda na rowerze i bieganie do wieczora. Nie są nią wycieczki zaplanowane przez dorosłych ani zajęcia, które dorośli prowadzą.

W takiej zabawie dzieci uczą się radzić sobie ze stresem, rozwiązywać problemy i panować nad emocjami. Dzieje się to na kilka sposobów.

1. Zabawa buduje odporność emocjonalną

Udawanie, odkrywanie i drobne ryzyko pomagają dzieciom oswajać trudne emocje, takie jak lęk czy frustracja. W zabawie dzieci przepracowują swoje problemy.

2. Zabawa wzmacnia samodzielność

W zabawie dzieci podejmują decyzje i same rozwiązują konflikty. Dzięki temu czują, że mają wpływ na to, co się dzieje. To poczucie chroni przed lękiem.

3. Zabawa tworzy więzi

Wspólna zabawa uczy empatii i współpracy. Pierwsze przyjaźnie chronią przed samotnością i lękiem.

4. Zabawa rozwija umiejętności

Metodą prób i błędów dzieci uczą się nowych rzeczy i nabierają pewności siebie. Każdy mały sukces w zabawie pomaga im potem mierzyć się z prawdziwymi wyzwaniami.

Dlaczego dzieciom potrzebna jest pewna dawka ryzyka

Jedną z najmniej docenianych zalet zabawy jest kontakt z ryzykiem. Niewielkie ryzyko, na przykład wspinanie się wysoko czy szybka jazda na rowerze, uczy dzieci radzić sobie ze stresem. Bez takich doświadczeń trudniej im nauczyć się panować nad emocjami.

Współczesne dzieciństwo stało się bardzo bezpieczne i bardzo uporządkowane. Wspinanie się na drzewa zastąpiły tablety, zabawę na dworze zorganizowany sport, a wymyślanie własnych zabaw zajęcia prowadzone przez dorosłych. Dzieci, które nie miały okazji przyćwiczyć codziennych trudności w zabawie, łatwiej czują się przytłoczone, gdy spotykają je naprawdę.

Co mogą zrobić rodzice

Ograniczenie ekranów czy zmiana diety pomagają, ale to za mało. Dzieci potrzebują też swobody: do ruchu, odkrywania, popełniania błędów i robienia bałaganu. W praktyce oznacza to:

  • pozwalać dzieciom bawić się bez ciągłego nadzoru
  • zostawiać miejsce na nudę, bo z nudy w towarzystwie innych dzieci rodzi się zabawa
  • dbać o codzienny czas na swobodną zabawę na dworze
  • traktować zabawę tak samo poważnie jak lekcje i zajęcia dodatkowe

Więcej o tym, dlaczego dzieci potrzebują rówieśników i miejsca do zabawy, piszemy w artykule „Nie wystarczy zabrać dzieciom smartfonów”.